Pranie pieluszek

pieluszki-2

 

Proces prania pieluszek wielorazowych jest trochę już trochę prostszy niż to, co wspominają nasze mamy. Nadal możemy podzielić go jednak na trzy czynności :

  • przechowywanie
  • pranie
  • suszenia

Z tetrą nie było większej filozofii. Trzeba było ją prać codziennie (ze względu na brak proszków antybakteryjnych), następnie wygotowywać, by pozbyć się bakterii, a na koniec dodatkowo przeprasować. Moja babcia do tej pory jak widzi suszące się u nas wkłady pyta się, czy mi je przeprasować 🙂

Przechowywanie

Obecne systemy przechowywania pieluszek zapobiegają unoszeniu się po domu nieprzyjemnego zapachu. I nie jest to tylko moje zdanie, bo przecież mój nos mógł już ten zapach po prostu ignorować, ale babcia Zofii, której przeszkadza zapach nawet ulanego mleka na śliniaczek, nigdy nie skarżyła się na pieluszki. Wniosek: mamy dobre pojemniki 🙂
Pojemnik na przechowywanie brudnych pieluch powinien spełniać kilka podstawowych wymogów:

  • mieć szczelne zamknięcie,
  • mieć pojemność pozwalającą na zmieszczenie odpowiedniej ilości pieluch,
  • mieścić się przy przewijaku,
  • nie może być z tworzywa absorbującego zapachy.

Można kupić takie pojemniki w sklepie z pieluszkami, jednak są one najczęściej dość drogie. My pojechaliśmy do OBI i kupiliśmy najzwyklejsze pojemniki do przechowywania proszków/psiej karmy (11 l za ok. 10 zł). Nadają się do tego też wiaderka do farb ale nie są już one takie ładne i trudno je otworzyć i zamknąć jedną ręką.
Przy założeniu prania co dwa dni nam wystarczają dwa wiaderka po 11 l. Jak drugie wiaderko zaczyna być do połowy pełne, wiem, że czeka mnie tego dnia pranie. 🙂

Do każdego wiaderka warto dodawać kilka kropel olejku zapachowego. Poprawia to zapach przy otwarciu i dodatkowo zmienia środowisko w wiaderku na zasadowe, ale nie działa antybakteryjnie- za mała ilość środka. Polecane są najczęściej olejki lawendowe czy z drzewa herbacianego; my używamy miętowego.

Przed włożeniem do wiaderka wkłady szczególnie z naturalnych tkanin warto dodatkowo przepłukać w zimnej wodzie by nie narazić się na łysienie wkładów.

Pranie

Jeżeli chcemy zachować pieluszki jak najdłużej w dobrym stanie, musimy przestrzegać zasad ich prania:

  • temperatura prania maks. 60 st. C (chyba, że na metce napisano inaczej);
  • wirowanie 1000 obr/min (niektórzy producenci zalecają 800, informacje można znaleźć na ich stronach lub tu);
  • nie używać płynów do płukania czy zmiękczaczy, ponieważ zapychają włókna, co obniża chłonność;
  • wkłady przed praniem można dodatkowo przeprać w programie „pranie wstępne” lub „płukanie”, ale bez dodawania detergentów;
  • używać środków do prania bez mydła i bez olei roślinnych (czyli odpadają wszelkie płatki mydlane czy orzechy piorące);
  • używać normalnej ilości środku do prania, takiej którą zaleca producent proszku nie pieluszki (biorąc pod uwagę twardość wody, ilość wsadu, stopień zabrudzenia średni lub maksymalny oraz to w jakich jednostkach macie miarkę a w jakich podawane są przeliczniki); EDIT: przez wielopieluchujące mamy polecany jest Domol Ultra Sensitve z Rossmana 
  • piorąc w niższych temperaturach niż 60 stopni dodawać do prania środki odkażające jak Nappy Fresh Bio-D, Bambino Mio lub inny środek odkażający- (mają one takie działanie, jakby się gotowało i prasowało pieluchy). Istnieje też opcja prania samych wkładów w 60 stopniach, nie trzeba wtedy stosować odkażacza (ale ja stosuje z tego powodu, że nigdy nie ufam do końca pralce czy na pewno podgrzewa do 60 stopni a nie do 55).

Dzięki środkom antybakteryjnym możemy spokojnie prać pieluszki razem z resztą dziecięcych ubranek, dzięki czemu mamy mniej pracy.

Inaczej ma się sprawa w przypadku kupki na pieluszce. Dopóki dziecko będzie produkowało je w konsystencji wodnistej, na nic się zdadzą specjalne papierki, które wraz z zawartością można spuścić w toalecie. Mleczne kupki mają niestety to do siebie, że są upierdliwe i potrafią zostawić plamy. Nie musimy ich zaraz po przewinięciu spierać, choć to mocno ułatwia sprawę. Można przed praniem urządzić masowe zapieranie. Kupkę trzeba sprać ręcznie, nie da się niestety tego ominąć. Na wszystkich tkaninach polarkowych i mikrofibrze (ale też na bawełnianych prefoldach) świetnie się sprawdza spłukiwanie ich słuchawką prysznicową. Jeżeli mamy taką możliwość, to ustawiamy strumień wody na hydromasaż i dzięki ciśnieniu wszystko pięknie spływa. Ewentualne przebarwienia nie są duże i możemy je potraktować delikatnym odplamiaczem dla ubrań dziecięcych, najlepiej mydłem galasowym lub odplamiaczem z mydłokrzewu, ewentualnie dodać do prania łyżeczkę stołową sody oczyszczonej, która ma działanie wybielające. U nas soda poradziła sobie nawet ze starymi plamami. Ale najlepsze działanie wybielające i antybakteryjne ma słońce. Wystarczy pieluszki suszyć na mocnym słońcu i będą jak nowe. 🙂

Raz na jakiś czas lub gdy wkład zaczyna brzydko pachnieć nawet po praniu, można zrobić stripping.

Suszenie

Pieluszki schną w różnym czasie (o tym kiedy indziej), wkłady można suszyć w suszarkach bębnowych, natomiast wszystkie pieluszki zawierające PUL należy trzymać z dala od źródeł ciepła ponieważ mogą utracić swoje właściwości. Wkłady suszone na kaloryferze mogą stać się sztywne i nieprzyjemne w dotyku.

Pieluszki suszymy więc rozłożone, ale nienaciągnięte, żeby nie uszkodzić gumek przy nóżkach.

Mogę za to polecić rozkładaną suszarkę elektryczną TOTU. Sprawdza się bardzo dobrze i nie niszczy pieluch.

Na części grzewczej nie można co prawda powiesić naszych pieluszek, ale można to zrobić na skrzydłach, które rozkładają się idealnie nad nią. Dzięki temu ubranka dziecka szybciej wyschną, a ciepłe powietrze unoszące się do góry wysuszy wkłady.

 

UWAGA!

Żadna z tych metod nie nadaje się do prania i pielęgnacji wełny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *