Wirowanie czyli trochę o tym jak powinno być

O ile o samym praniu pieluszek można znaleźć dużo informacji to często aspekt wirownia jest skomentowany tylko „można wirować” lub „według wskazań producenta”. Rzadko jedna można się spotkać z informacją na metce ile obrotów na minutę dopuszcza producent lub metka jest już sprana. A kupując pieluszki z drugiej ręki nie dostajemy firmowych ulotek z zaleceniami producentów. Czytaj dalej Wirowanie czyli trochę o tym jak powinno być

Wełniaki- pranie i pielęgnacja

Dziś niestety musiałam uprać mój kochany otulacz wełniany OS „Sea Stone”. Niemniej dzięki temu sprawdziłam, że pranie nie zajmuje więcej niż 5 minut. 🙂
Wbrew pozorom to, co wydaje się najbardziej uciążliwe przy wełniakach, wcale takie uciążliwe nie jest.

Czytaj dalej Wełniaki- pranie i pielęgnacja

Dziecko w lesie czyli pieluchy na wakacjach

DSC_0429Jeszcze przed urodzeniem małej podjęliśmy decyzję, że w najbliższe wakacje jedziemy na obóz harcerski (taki prawdziwy: pod namiotami, bez prądu i żadnej infrastruktury). Niektórzy się pukali w głowę, niektórzy byli zachwyceni, a my twardo obstawialiśmy przy swoim pomyśle.

O tym, jak mała odnalazła się w lesie, napiszę innym razem. Dziś będzie o tym, jak poradziliśmy sobie z wielorazami bez pralki.

Da się? Da się! 🙂

Czytaj dalej Dziecko w lesie czyli pieluchy na wakacjach

Stripping czyli czyszczenie

Używając wkładów doświadczycie zapewne momentu kiedy zaczną nieświeżo pachnieć pomimo prania, woda nie będzie w nie wsiąkać czy też po prostu będziecie chcieli je odświeżyć. Wtedy nadejdzie czas na stripping czyli gruntowne czyszczenie wkładów.

Po pierwsze potrzebny jest czas, to pranie zawiera kilka etapów i w zależności od tego co dolega wkładom będzie trwało dłużej. Czytaj dalej Stripping czyli czyszczenie

Pranie pieluszek

 

Proces prania pieluszek wielorazowych jest trochę już trochę prostszy niż to, co wspominają nasze mamy. Nadal możemy podzielić go jednak na trzy czynności :

  • przechowywanie
  • pranie
  • suszenia

Z tetrą nie było większej filozofii. Trzeba było ją prać codziennie (ze względu na brak proszków antybakteryjnych), następnie wygotowywać, by pozbyć się bakterii, a na koniec dodatkowo przeprasować. Moja babcia do tej pory jak widzi suszące się u nas wkłady pyta się, czy mi je przeprasować 🙂

Czytaj dalej Pranie pieluszek