Otulacz z dzianiny wełnianej Mikulo – recenzja

Na stronę Mikulo – pieluszki wielorazowe – moja pasja trafiłam trochę przez przypadek szukając formowanek dla noworodka, a odkryłam wełniaki. Z miejsca się zakochałam w otulaczu, który tam zobaczyłam bo takiego jeszcze nie miała. Czym się wyróżnił? Jest szyty z dzianiny wełniane a nie tkaniny co czyni go bardzo elastycznym i zupełnie innym w dotyku. Dodatkowo to wełniak z zakładkami czyli wkłady są unieruchomione.

mikulo

 

Czytaj dalej Otulacz z dzianiny wełnianej Mikulo – recenzja

Pieluszki wełniane

Od zeszłego lata kiedy to w naszym stosie pojawiły się pierwsze wełniaki ich ilość sukcesywnie rośnie. Nie wiem czy ma na to wpływ rzadkość ich prania czy raczej moja chwilowa faza na wełnę, ale z dwóch zrobiło się nagle 7 🙂 I wciąż są jeszcze takie, które czekają w kolejce na kupno.

Przez rok udało mi się również znaleźć wiele firm mające w swojej ofercie otulacze wełniane bądź gatki/longi i tym chciałabym się podzielić, byście szukając swojego pierwszego wełniaka mieli większy wybór. Czytaj dalej Pieluszki wełniane

Wełniaki- pranie i pielęgnacja

Dziś niestety musiałam uprać mój kochany otulacz wełniany OS „Sea Stone”. Niemniej dzięki temu sprawdziłam, że pranie nie zajmuje więcej niż 5 minut. 🙂
Wbrew pozorom to, co wydaje się najbardziej uciążliwe przy wełniakach, wcale takie uciążliwe nie jest.

Czytaj dalej Wełniaki- pranie i pielęgnacja

Wełniaki- powakacyjna miłość

Ostatnie lata rozpieściły nas upałami, dlatego zastanawiałam się jak moja córka przetrwa wysokie upały z kilkoma warstwami materiału na pupie. Mogę jej założyć cienką koszulkę na górę, ale cieńsza warstwa na dole oznacza częstsze zmienianie pieluszki lub przecieki.

Oczywiście w upał najlepiej puszczać malucha w przewiewnej formowance lub tetrze spiętej snappi. Niestety sprawdza się to tylko na nieprzemakalnym kocyku lub na podłożu gdzie mokre ślady możemy szybko zetrzeć, na wyjścia potrzebowałam innego rozwiązania.

Czytałam o coolmaxie ale to nadal sztuczny materiał przy skórze więc mnie nie przekonywał na dłuższą metę. I wtedy wpadł mi w oko post o wełnianych otulaczach.

Czytaj dalej Wełniaki- powakacyjna miłość